Czego należy się wystrzegać przed rozpoczęciem testów dzielonych

Opublikowany: 2020-01-22

Każda osoba, która ma witrynę internetową, szuka sposobów na jej ulepszenie, aby osiągnąć swoje cele: zdobyć więcej czytelników, sprzedać więcej produktów, uzyskać większy wpływ… Wiele osób decyduje się na korzystanie z technik opartych na danych, aby podejmować świadome decyzje i nie schrzanić. Jedną z najczęstszych technik są testy A/B, które porównują dwie wersje tej samej witryny, aby zobaczyć, która z nich jest lepsza. To naukowa metoda dostosowana do sieci i dla wszystkich odbiorców. Jak dotąd brzmi to idealnie, prawda?

Istnieje jednak wiele literatury, która może wpędzić cię w kłopoty, jeśli będziesz podążać za nią ślepo. Robienie rzeczy w pośpiechu podczas testów A/B jest twoim największym wrogiem i może prowadzić do popełniania błędów.

W Nelio zidentyfikowaliśmy kilka typowych błędów. Dzisiaj porozmawiamy o nich, abyście ich nie robili ponownie.

Testowanie bez celu jest bezużyteczne

Jeśli szukałeś w Internecie artykułów o testach A/B, znajdziesz ich tysiące, w tym magiczne przykłady. Bez wątpienia informują Cię, co zrobić, aby zwiększyć współczynnik konwersji w Twojej witrynie. Ok, ale bądź ostrożny!

Tutaj błędem jest ślepe podążanie za tym, co robią te artykuły i powtarzanie tego bezsensownie. Nie rób tego. Lepiej poświęć kilka minut na przemyślenie swojej strony internetowej i tego, co chcesz dzięki niej osiągnąć. Jaki jest cel Twojej strony internetowej? Gdy już to dobrze poznasz, możesz pomyśleć o zmianach, które mogą pomóc Ci w osiągnięciu celu. Następnie uruchom testy A/B.

Jeśli nie myślisz o swoim celu i zaczynasz testować te same rzeczy, które testowały te artykuły, marnujesz swój czas. Twoja witryna jest wyjątkowa, podobnie jak Twoi odbiorcy i Twoje cele. Najpierw skoncentruj się na tym, a następnie zaproponuj zmiany, aby przetestować i ulepszyć swoją witrynę.

„Jeśli to działa dla ciebie, działa dla mnie”

Możliwe, że niektóre przykłady lub studia przypadków, które tam znajdziesz, mieszczą się w zakresie możliwych zmian, które możesz wypróbować na swojej stronie… więc dlaczego nie zastosować wyników do swojej witryny?

Wprowadzasz tę samą zmianę, którą proponuje ten artykuł, który znalazłeś w Internecie. I jesteś pewny zmian. Te zmiany będą lepsze niż to, co już masz, ponieważ tak właśnie stało się w tym artykule. Więc jeśli w tym artykule mówią, że czerwone przyciski działają najlepiej, nawet tego nie testujesz. Po prostu zmieniasz kolor wszystkich przycisków na swojej stronie. I oczywiście wybierasz czerwony.

Po co testować zmianę na swojej stronie, skoro ten internetowy ekspert twierdzi, że czerwony jest najlepszy? Jest w Internecie, więc to musi być prawda…

Mężczyzna wskakuje do basenu, a inny próbuje go naśladować, ale mu się to nie udaje
To, co działa dla niektórych, może nie działać dla Ciebie. Zachowaj ostrożność, nieświadomie naśladując „sukces” innych.

Jeśli ktoś powie Ci w Internecie, że najlepsze przyciski są czerwone, idealnie. Ale możliwe, że dla Twoich odbiorców i Twojej strony internetowej to, co działa lepiej, to coś innego. Dlatego ważne jest, aby przetestować zmiany za pomocą testu A/B. Unikaj nakładania ich bezpośrednio. To, co działa dla ciebie, może lub nie działa dla mnie .

Wprowadzając subtelne zmiany, nie zobaczysz żadnej zmiany

Prawdopodobnie widziałeś typowy przykład testowania przez Google kolorów linków w wynikach wyszukiwania. Przetestowali wiele różnych odcieni niebieskiego pod kątem koloru linków, aby zobaczyć, który konkretny odcień spowodował, że użytkownicy częściej je klikali. Wynik? Prosta zmiana koloru linków sprawiła, że ​​Google zarobił dużo więcej pieniędzy.

Teraz pomyślisz, że testowanie koloru linków internetowych jest najlepszym testem A/B, jaki powinieneś przeprowadzić. Prawda jest taka, że ​​dla Google kolor linków na stronie wyników wyszukiwania jest głównym celem ich modelu biznesowego. Ponadto ruch, jaki mają, jest ogromny, co pozwala im na przeprowadzanie tego rodzaju testów.

Jeśli przetestujesz inny odcień koloru swoich linków na swojej stronie, stanie się tak, że nikt go nie zauważy. Ponadto uzyskanie jednoznacznych wyników (jeśli takie istnieją) zajmie Ci dużo czasu. Przykro mi, że to powiem, ale z pewnością Twoja witryna ma mniejszy ruch niż Google. Nie sądzę też, aby kolor Twoich linków był priorytetem dla Twoich celów biznesowych.

Kiedy przeprowadzasz test A/B, spróbuj przetestować zmiany, które mają wpływ na twoją stronę, aby było to widoczne w wynikach. Będziesz potrzebować statystycznie istotnych wyników, aby wyciągnąć z nich mocne wnioski.

Robienie wszystkiego inaczej zabije Twoją sieć

Mówisz mi wtedy, że muszę wprowadzić radykalne zmiany na swojej stronie, żeby zobaczyć, czy takie zmiany są lepsze? Nie, nie powiedziałem tego.

Odwiedzający są przyzwyczajeni do surfowania po Internecie, znajdując serię powtarzających się wzorców interakcji. Jeśli zmiany, które próbujesz, są tak radykalne, że przełamią sposób, w jaki użytkownicy oczekują, że Twoja witryna będzie działać, spowodujesz zamieszanie, a następnie wyniki będą negatywne.

Homer próbuje nacisnąć dowolny klawisz na starym komputerze
Nie myl swoich odwiedzających, bo Twoja witryna drogo za to zapłaci.

Przyciski powinny wyglądać jak przyciski, jeśli chcesz, aby odwiedzający je klikali. Koszyk musi zawierać prawdziwą ikonę koszyka na zakupy, torbę na zakupy lub coś podobnego. Formularz musi wyglądać jak formularz. Jeśli użyjesz różnych wzorców, możesz zepsuć wrażenia użytkownika.

Zbyt wiele innowacji w Internecie ma swoją cenę. Ty decydujesz, czy chcesz to zapłacić, czy nie. Po prostu skup się na wprowadzaniu zmian, które mają wpływ na odwiedzających, ale nie na wrażenia użytkownika witryny. Wiem, łatwiej powiedzieć niż zrobić. Ale jeśli masz wątpliwości, nie komplikuj się. Proste rzeczy zwykle działają lepiej.

Testy A/B to priorytet. Wszystko inne jest następne…

Innym błędem początkującego jest rozpoczęcie eksperymentowania z witryną poprzez testy A/B, gdy witryna nie działa nawet z minimalną jakością.

Piramida Eisenberga optymalizacji sieci.
Piramida Eisenberga optymalizacji sieci.

Jakiś czas temu pisałem na tym blogu o piramidzie optymalizacji sieci. Zasadniczo to, co reprezentuje ta piramida, to potrzeby, które musi zaspokoić Twoja sieć.

Optymalizacja współczynnika konwersji znajduje się na szczycie piramidy. Zanim się na tym skupisz, musisz upewnić się, że Twoja witryna działa poprawnie, jest dostępna i łatwa w użyciu. Jeśli nie masz tego wszystkiego na uwadze, przeprowadzanie testów A/B jak szalone jest nieskuteczne.

Nie uzyskuję 200% poprawy w mojej witrynie. Czemu?

Specjaliści od marketingu uwielbiają wymyślne liczby. Problem polega jednak na tym, że może to wywołać u Ciebie pewien niepokój, jeśli w Twoim konkretnym przypadku wyniki Twoich testów A/B nie przyniosą od razu ogromnych zysków.

Nie chcę strzelić sobie w stopę (przypominam, że zarabiamy na życie sprzedając między innymi Nelio A/B Testing), ale nie powinieneś oczekiwać niesamowitych wyników za każdym razem, gdy przeprowadzasz test A/B. Optymalizacja współczynnika konwersji to długi maraton, a nie krótki sprint.

Nie chodzi o odkrycie magicznej zmiany, która wzmocni Twoją witrynę. Bo może być tak, że taka zmiana nie istnieje. Bądź cierpliwy i idź krok po kroku. Czasami znajdziesz zmiany, które przyniosą dobre rezultaty. Czasami te zmiany pogorszą Twoją witrynę. A może kiedyś znajdziesz coś niesamowitego.

Nie poddawaj się i testuj każdą zmianę na swojej stronie. Tylko w ten sposób możesz mieć pewność, że te zmiany są tymi, które możesz zastosować. Pamiętaj, że testy A/B to świetna technika ulepszania Twojej witryny, ale jeśli nie połączysz jej z dawką cierpliwości i obiektywnej analizy, nie pomogą Ci osiągnąć zamierzonych celów.

Polecane zdjęcie Hannah Busing na Unsplash.