Jak siedzenie w niewygodzie może popchnąć Cię do najlepszej pracy
Opublikowany: 2019-03-30Siedzenie w niewygodzie jest największym motywatorem do pchania do przodu. Uczucie niepokoju pomaga Ci rozwijać się zawodowo i jest katalizatorem rozwoju Twojej firmy.
- Utrata snu z powodu pieniędzy może zmusić Cię do podniesienia stawek lub zniknąć klientów, którzy marnują Twój czas.
- Konieczność stawiania czoła muzyce za każdym razem, gdy nie dotrzymasz terminu, może skłonić Cię do wcześniejszego wstawania, aby iść naprzód, bez względu na to, jak bardzo nienawidzisz budzika.
- Ciągłe zamartwianie się tym, co myśli klient, współpracownik lub menedżer lub jak Cię traktują, może skłonić Cię do wyrobienia sobie własnej wartości i określenia jasnych granic.
To, co nas denerwuje i wyczerpuje naszą energię – gniew, niepokój, zmartwienie – również pobudza do działania. „Nie chcę już tak żyć” to mocna deklaracja.
Strach przed dyskomfortem
Pomyśl o problemach w swoim życiu. Czy jesteś regularnie niespokojny lub zestresowany, ponieważ jesteś nieszczęśliwy w pracy? Czy czujesz się chory z powodu niezdrowej żywności lub nienawidzisz tego, co widzisz w lustrze? Czy pod koniec tygodnia twoja energia jest wyczerpana, ponieważ spędziłeś zbyt dużo czasu uszczęśliwiając innych?
We wszystkich tych sytuacjach unikasz dyskomfortu. Rozmowa z szefem, zmiana kariery lub podniesienie stawek oznacza, że nastąpią przewroty. Dostosowanie listy zakupów tak, aby zawierała tylko zdrową żywność, a następnie nauka przygotowywania tych produktów i uczenie się, jak je lubić, jest jak praca. Mówienie „nie” ludziom, których kochasz, sprawia, że czujesz się winny.
Oto jednak rzecz: w tej chwili już czujesz się niekomfortowo. Po prostu czujesz się mniej komfortowo z tym, z czym żyłeś, niż będziesz, jeśli dokonasz zmian. Wszystko, co robisz, to wybieranie między dwoma poziomami dyskomfortu. Poziom, który wybierasz, znajduje się w piwnicy i nie ma windy na górę. Przynajmniej na drugim poziomie jest trochę światła słonecznego.
To, czego powinieneś się obawiać, to przyzwyczajenie się do dyskomfortu, w którym siedzisz od miesięcy.
Dyskomfort ma sens
Dyskomfort może być intuicją, która mówi ci: „Nie chodź nocą w tę ciemną ulicę”. Posłuchaj tego rodzaju dyskomfortu. Może również powiedzieć:
- Nie pracuj z tym klientem. Było zbyt wiele czerwonych flag i żaden z was nie będzie szczęśliwy.
- Wydaje się, że te nowe obowiązki są wykorzystywane. Nie zgadzaj się na nie.
- Seminarium, na które jesteś pod presją, jest zbyt drogie i niezgodne z Twoimi celami.
Z drugiej strony dyskomfort może powiedzieć, że niestraszne rzeczy są przerażające. Tak czy inaczej, dyskomfort zawsze ci coś mówi. Twoim zadaniem jest dowiedzieć się, co to jest i dlaczego w tej chwili pojawia się strach.
Jak radzić sobie z dyskomfortem?
Zadaj sobie pytanie: „Czego się boję?”
Co tak naprawdę ci zagraża? Jeśli nie ma nic, dyskomfort może zniknąć w mgnieniu oka.
Może jednak jest coś przerażającego. Zmiana jest całkowicie przerażająca. Odkrycie, co wydaje się zagrażać, poprowadzi Cię do następnego kroku: przeprowadzenia badań i opracowania planu, jak to przezwyciężyć.
Oto przykład: jestem turystą, ale boję się wpaść na niedźwiedzia. Dyskomfort braku wędrówki jest większy niż strach przed niedźwiedziem, którego mogę zobaczyć lub nie. Regularnie zastanawiam się, co zrobić, gdy zobaczę niedźwiedzia, noszę dzwonek niedźwiedzia i śledzę obserwacje niedźwiedzi w okolicy. Zagrożenie wciąż istnieje, ale mój dyskomfort jest mniejszy, a ja jestem na to lepszym, lepiej przygotowanym wędrowcem.
Spójrz na ten dyskomfort prosto w twarz i powiedz: „I co z tego?”
Czujesz się niekomfortowo. Czujesz się niezręcznie. Denerwujesz się przychodzącą wiadomością e-mail. Możesz zawieść. Więc co? Czy to jest coś, przez co nie możesz przejść? W swoim życiu nauczyłeś się robić milion rzeczy, których nigdy wcześniej nie robiłeś. Siedzisz za kierownicą samochodu i napędzasz jego całe 4000 funtów. Złamałeś serca i miałeś złamane serce. Wchodziłeś do klasy każdego pierwszego dnia w szkole, łącznie z gimnazjum, które samo w sobie jest lekcją radzenia sobie z dyskomfortem przez pełne trzy lata.
Skoncentruj się tylko na wyzwaniu, które masz przed sobą.
Twój umysł wymyśli nowe sposoby, aby powstrzymać cię przed robieniem tego, co próbujesz zrobić. Za każdym razem, gdy tak się stanie, będziesz musiał znaleźć inne obejście. Nie wiesz, co twój umysł zrobi następnym razem lub następnym razem, więc nie wyczerpuj swojej energii, próbując rozwiązać problemy, które jeszcze nie istnieją. Po prostu weź jeden kryzys na raz.

Pamiętaj, że zawsze mówisz „tak”.
Kiedy dokonujesz dużych, ogromnych zmian (lub nawet małych, drobnych zmian), może się wydawać, że często mówisz sobie „nie”. „Nie, nie możesz robić tego, co zawsze robiłeś. Nie możesz owinąć się tym przysłowiowym ciepłym kocem. Jednak mówisz też „tak” na coś. Pomyśl o tym, co witasz, a nie o tym, co zostawiasz.
4 sposoby na zwiększenie dyskomfortu z korzyścią dla Twojej pracy
Teraz będzie fajnie. Celowo zwiększymy Twój dyskomfort, aby wyjść z tej „meh” sytuacji w pracy.
Spal swoje statki.
Trudno jest wybrać niewygodną, ale lepszą ścieżkę, gdy ta druga ścieżka, ta, do której jesteś przyzwyczajony, nadal istnieje. Dlatego musisz „spalić swoje statki”, metoda, która odnosi się do usunięcia poprzedniej opcji, aby pozostała tylko nowa opcja. Wyrażenie odnosi się do wyprawy w 1519 roku, kiedy Hernan Cortes poprowadził 600 Hiszpanów, by zdobyć skarb. Kiedy przybyli do Meksyku, Cortes zniszczył swoje statki, aby przekazać wiadomość: to jest to, wykonaj zadanie lub zgiń.
W biznesie możesz stworzyć własny punkt, z którego nie ma odwrotu, i może to być tak oswojone lub drastyczne, jak chcesz. Wyślij e-maila z informacją, że nie oferujesz już określonej usługi. Wejdź do biura swojego szefa i daj dwutygodniowe wypowiedzenie. Stwórz sytuację, w której nie możesz się cofnąć; będziesz zmuszony iść do przodu, czy ci się to podoba, czy nie.
Poddaj się terapii ekspozycji.
Jeśli czegoś się boisz, zanurz się w tym. Martwisz się o reakcję redaktora na coś, co napisałeś? Zapytaj ich wprost, czy im się to podobało i czy mają jakieś uwagi. Unikasz telefonu od niezadowolonego klienta? Podnieś telefon i zadzwoń do nich sam. Boisz się serii nieprzyjemnych tweetów po opublikowaniu kontrowersyjnego komentarza? Przeczytaj każdą w tej sekundzie. Poruszaj temat, o którym nie chcesz rozmawiać, zrób kolejny krok, od którego się trzęsiesz – po prostu zrób to tak, aby zobaczyć, że to nie jest takie przerażające. Zniweczę ci niespodziankę: wszystko będzie dobrze. (Sprawdź też ten szalony eksperyment o nazwie 100 dni terapii odrzucenia).
Zjedz żabę.
Mark Twain powiedział: „Zjedz żywą żabę z samego rana, a nic gorszego ci się nie stanie przez resztę dnia”. Oprócz świetnego hacka produktywności, jedzenie żaby jest praktyczną formą terapii ekspozycji. Możesz nadal martwić się projektem, który musisz rozpocząć, zbliżającym się terminem lub słabą krytyką, którą musisz przekazać swojemu zespołowi, albo możesz po prostu to skończyć. Zrób to najpierw, zanim zrobisz cokolwiek innego. Może się również okazać, że to samo zmartwienie jest tak niewygodne, a nie kroki, które musisz podjąć.
Stwórz nową niechęć.
Nie jesteś zadowolony ze swojej pracy, więc odchodzisz. Po próbie pracy jako freelancer zdajesz sobie sprawę, że bycie samozatrudnionym jest znacznie trudniejsze niż myślałeś. Wcześniej czułeś się niekomfortowo, a teraz nadal czujesz się niekomfortowo, tylko w zupełnie nowy sposób.
W tej chwili masz awersję do tego, co najmniej znajome. Być może odchodzisz od nowej ścieżki, ponieważ nie jesteś jeszcze do niej przyzwyczajony. Pomyśl jednak o niewygodzie po drugiej stronie. Co zostawiłeś? Jak się czułeś w swojej starej pracy? Jak by to było wrócić?
Robiłem to bardzo często podczas moich pierwszych kilku lat pracy jako freelancer. Zamykałem oczy i przechodziłem dzień w mojej starej pracy. Bez względu na to, jak trudny może być freelancer, byłem tak odłączony od mojej byłej pracy, że zrobiłbym wszystko, aby to zadziałało. Zamieniłem jedną awersję na inną, wybierając tę, która popychała mnie do przodu, zamiast powstrzymywać.
Końcowe przemyślenia
Postęp to zabawna rzecz. Pracujesz na to i marzysz o tym i przechodzisz przez szereg niewygodnych chwil, aby tam dotrzeć, a potem patrzysz wstecz i niektóre z tych wielkich, ogromnych gór wydają się teraz tak małe. Kulminacja twoich wysiłków jest imponująca i potrzebowałeś tych mniejszych wyzwań, aby zbudować dużą wypłatę, ale to nie zmienia faktu, że były one małe w wielkim schemacie rzeczy. Dyskomfort, jaki odczuwasz w związku ze zmianami, które wydają się nie do pokonania, w pewnym momencie w przyszłości będzie niczym nic. Staw czoła temu, abyś mógł przez nie przebrnąć, osiągnąć cele i wytyczyć sobie nowe.
Czy czujesz się niekomfortowo, ponieważ ciągle porównujesz się z innymi? Oto jak to zatrzymać w tej chwili.
