Co to jest wysokiej jakości treść i skąd wiesz, czy trafiasz w sedno?
Opublikowany: 2019-02-17Anioł na twoim prawym ramieniu mówi, że wysokiej jakości treści polegają na byciu kreatywnym i atrakcyjnym, pisaniu kopii, za którymi możesz się oprzeć i z których najlepsi autorzy na świecie byliby dumni. Diabeł z twojego lewego ramienia szydzi z tego – jakość polega na liczbach i pokonaniu konkurencji, nic więcej.
Oba są rzeczywiście poprawne. Prawda leży gdzieś pośrodku, w hybrydzie anioła i diabła.
Istnieją dwa sposoby śledzenia jakości. Pierwszym z nich jest to, jak dobrze napisana jest treść. Brak błędów ortograficznych, uwzględnienie ciekawej grafiki, głębi i dokładności w temacie itp. To subiektywne podejście do jakości.
Po drugie, jak dobrze spisuje się treść. Jak wysokiej jakości może być treść, jeśli ludzie jej nie znajdują, nie spędzają z nią czasu i nie dzielą się nią? To jest celowe podejście do jakości, ponieważ wszystko można śledzić za pomocą metryk.
Te dwie oceny jakości treści nie wykluczają się wzajemnie. Bez dobrze napisanej treści cierpią statystyki. Bez statystyk produkcja dobrze odbieranych treści jest grą w zgadywanie.
Jakość według Google
Google jest wszechmocnym decydentem treści – co zostanie znalezione, co zostanie utracone, a nawet w jaki sposób marki, marketerzy i pisarze podchodzą do tworzenia i mierzenia jakości pracy. Najlepsze praktyki Google skłaniają się ku subiektywnemu:
- Dowiedz się, co sprawia, że ta treść jest inna i warta przeczytania.
- Twoja treść powinna być dla czytelnika, a nie dla wyszukiwarki. Gdybyś w ogóle nie martwił się o Google, czy nadal dodawałbyś ten link lub używał tam tego wyrażenia kluczowego? Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, pomiń to.
- Twoje treści muszą spełniać to, co obiecałeś – nie oszukuj się ani nie używaj przynęty na kliknięcia tylko po to, by przyciągnąć więcej uwagi.
Zdecydowanie nigdy nie publikuj treści z jednym z poniższych:
- Zepsute połączenia
- Zwodnicze obietnice
- Nadmiar reklam
- Błędy ortograficzne lub gramatyczne
- Oczywiste informacje (np. Teksas to stan)
- Błędna informacja
- Wymyślone informacje
Nie powinieneś również publikować swojego pierwszego szkicu ani używać mediów tylko po to, aby zająć miejsce i odwrócić uwagę czytelnika od treści.
Czy Google ma to źle?
Marketerzy i analitycy danych widzą czerwony kolor, gdy w tego rodzaju artykułach pojawiają się takie rzeczy jak „pisz w tonie konwersacyjnym” i „edytuj pod kątem gramatyki”. Według nich treści wysokiej jakości dotyczą liczby kliknięć artykułu, liczby udostępnień posta itp.
Zgadzamy się, że te rzeczy są absolutnie ważne. Nie istnieją jednak w bańce.
Produktem Google są wyniki wyszukiwania, ale klientem jest osoba wyszukująca, osoba siedząca za swoim komputerem, wpisująca coś w polu wyszukiwania. Aby zadowolić swoich odbiorców, Google wie, że nie może rzucać mu w twarz tandetnych treści. Skąd Google to wie? Bo kiedyś to robiło – dużo.
Kiedy zacząłem pisać ponad dekadę temu, upychanie słów kluczowych i krótkie treści były modne. Pisarze otrzymywali grosze, ponieważ nikt, w tym Google, nie dbał o jakość – dbali o to, by publikować treści i uzyskiwać kliknięcia, nawet jeśli te kliknięcia prowadziły do strony, która w żaden sposób nie zapewniała tego, co obiecywał nagłówek.
Wkrótce słowa kluczowe stały się niewiarygodne. Tak naprawdę nie powiedzieli Google ani jego odbiorcom, o czym jest strona. Oni również nieumyślnie odrzucili najlepsze strony, jeśli wyszukiwarka nie użyła właściwych słów kluczowych.
W odpowiedzi Google zmienił i nadal zmienia swój algorytm, stale czyniąc go bardziej intuicyjnym.
Nie można rozłączyć świetnego pisania i doskonałej wydajności
Zgodnie z tym artykułem WordStream żaden z tych składników nie definiuje treści wysokiej jakości:
- Autorytet i wiedza specjalistyczna
- Formatowanie
- Długość
- Czytelność
- Wymowa i gramatyka
- Solidność
- Atrakcyjność wizualna
W artykule powiedziano również to, odnosząc się do najskuteczniejszych treści: „Treść jednorożca może być długa lub krótka, zawierać zero obrazów lub 10 i zawierać kilka błędów ortograficznych lub całkowicie perfekcyjną gramatykę”.
Nie do końca zgadzam się z tym stwierdzeniem – podobnie jak liczby. Posty z obrazami zwiększają zaangażowanie o 650% niż posty bez. Masz 15 sekund, aby przyciągnąć uwagę czytelnika – jeśli popełniłeś błąd ortograficzny lub użyłeś gramatyki, która jest tak słaba, że nie mogę zrozumieć, co próbujesz powiedzieć, zgubiłeś mnie.
Tak więc, Google może nadal wysoko oceniać Twoje treści, jeśli masz kilka literówek lub pominiesz obrazy, ale domyślam się, że chcesz, aby zarówno Google, jak i Twoi odbiorcy byli zadowoleni, więc musisz podejść do swoich treści ze wszystkich stron. Co więcej, jeśli jeden z tych postów jednorożca ma się teraz dobrze, o ile lepiej mógłby działać, gdy zaznaczysz wszystkie pola?
Jak pisać wysokiej jakości treści
W tym artykule omówiliśmy już kilka strategii zwiększania jakości, więc pokrótce omówię dwa ważne tematy: ilość i słowa kluczowe.

Jakość a ilość
Coś, czym nie jest jakość, to ilość. Artykuł wysokiej jakości to niekoniecznie 4000 słów – zamiast dokładnego może być nudny i powtarzalny. Krótkie artykuły mogą być fenomenalne – właśnie przeczytałem jeden Guillermo del Toro w Time, który trwał niecałą minutę i był jedną z najlepszych rzeczy, jakie kiedykolwiek czytałem. Długość nie jest wyznacznikiem jakości. Długość artykułu powinna zależeć od treści. Ile miejsca potrzebujesz, aby powiedzieć, co jest konieczne i dać czytelnikowi wystarczającą ilość informacji, aby nie musiał szukać gdzie indziej?
Słowa kluczowe
Google ma rodzaj miłości i nienawiści ze słowami kluczowymi. Nie chce, abyś aktywnie używał słów kluczowych w sposób, który jest oczywisty i nienaturalny, ale słowa kluczowe to jeden ze sposobów, w jaki Twoje strony internetowe są pozycjonowane i odkrywane.
Oto sekret pisania: jeśli pozostajesz w temacie, SEO wchodzi tam naturalnie. Lub, w najgorszym przypadku, możesz cofnąć się do artykułu i dostosować go, aby w naturalny sposób uwzględniał SEO.
Weźmy na przykład ostatnie zdanie, które właśnie napisałem. Gdybym chciał zoptymalizować pod kątem „naturalnego uwzględnienia SEO”, napisałbym to jako „Lub, w najgorszym przypadku, możesz wrócić do artykułu i dostosować go, aby naturalnie uwzględniał SEO”. Nie różni się to zbytnio od edytowania i wprowadzania poprawek w celu lepszego sformułowania.
Jeśli zastanawiasz się, jakie słowa kluczowe uwzględnić w swoich treściach, zwróć się do odbiorców. Jakie pytania zadają na forach? Co mówią w komentarzach na Twoim blogu? To jest język, którego powinieneś używać we własnych treściach.
Jak zmierzyć zawartość?
To, co mierzysz, zmieni się wraz z rozwojem marki lub witryny. Oto niektóre z często używanych wskaźników do śledzenia wydajności.
Rankingi słów kluczowych
To jest aktualna pozycja strony internetowej w wynikach wyszukiwania dla określonego słowa kluczowego lub terminu. Możesz także porównać ranking Twoich stron dla tych słów kluczowych w stosunku do stron konkurencji.
Unikalni odwiedzający
Dzięki temu dowiesz się, ilu odwiedzających przyciąga Twoja treść, i jest to dobry wskaźnik wielkości zaangażowanych odbiorców.
Wyświetlenia strony i średni czas spędzony na stronie
Im więcej wyświetleń strony ma Twoja treść, tym wyższa jest jej skuteczność. Średni czas spędzony na stronie informuje, jak długo dana osoba pozostaje na Twojej stronie. Jeśli napisałeś długi artykuł, ale nie możesz zatrzymać widzów dłużej niż dwie minuty, coś jest nie tak.
Stron na sesję
Średnia liczba stron, na które przechodzi widz podczas jednej sesji w Twojej witrynie. Może to pomóc w ustaleniu, czy Twoja strategia wzajemnych powiązań działa, czy nie.
Komentarze i udostępnienia
Im bardziej angażujący jest post, tym więcej komentarzy zostawią Twoi czytelnicy. Chodzi o to, aby rozpocząć rozmowę – jeśli nie ma żadnych komentarzy, nie wzbudziłeś emocji.
To samo dotyczy treści w mediach społecznościowych – Twoje posty powinny zawierać komentarze i udostępnienia, które wskazują, że ludzie są zaintrygowani tym, co mówisz.
Linki zwrotne i najlepsi polecający
Śledzenie linków zwrotnych pokaże Ci, jak wirusowe są Twoje treści. Daje również możliwość dotarcia do osób udostępniających Twoje treści w celu zbudowania relacji.
Wiedząc, kim są Twoje najlepsze strony polecające, możesz określić, z którymi witrynami chcesz kontynuować współpracę lub gdzie dobrze wydajesz pieniądze na reklamę. Możesz także zdecydować, na których platformach społecznościowych nadal publikować, a które nie generują ruchu.
Spróbuj tego
Gdy masz już odpowiednią ilość treści, którą śledzisz, podziel ją według skuteczności, oddzielając górne 10% treści od pozostałych 90%. Zagłęb się w te 10% najlepszych, aby zobaczyć, co tam zrobiłeś. Porównaj go z treściami o najniższej skuteczności, aby zobaczyć, czego nie zrobiłeś. Wykorzystaj spostrzeżenia do tworzenia przyszłych pomysłów na treści, szablonów i strategii.
Końcowe przemyślenia
Fake newsy są niezwykle popularne. Jest klikany, udostępniany i omawiany przez cały czas. To sprawia, że jest to świetny kandydat na wysokiej jakości treści według tych, którzy dbają tylko o liczby. Tego typu treści mogą być jednak źle napisane i szkodliwe dla Twojej firmy i, szczerze mówiąc, nie tak, jak większość marek wysokiej jakości chce być postrzegana.
Tworzenie wysokiej jakości treści jest działaniem równoważącym. Potrzebujesz dobrze napisanej treści, aby Twoi czytelnicy byli zaangażowani i szczęśliwi. Musisz również zoptymalizować go w sprytny sposób, aby Google faworyzował go w wynikach wyszukiwania. Ponieważ Google wyjaśniło, że sztuczki nie działają, najlepiej jest stworzyć (lub zatrudnić kogoś do napisania) świetnej treści, która obejmuje wszystkie podstawy, twórczo i technicznie.
Chcesz to wszystko przetestować? Zebraliśmy 20 pomysłów na treści, które przyciągną ogromny ruch do Twojej witryny.
