Pokonywanie syndromu oszusta drogą Divi Nation
Opublikowany: 2017-09-01Jakiś czas temu zobaczyłem post w jednej z naszych grup na Facebooku, którego nie mogłem wyrzucić z głowy. Nie było to nic nadzwyczajnego, ale reakcja społeczności i wynik tej reakcji sprawił, że chciałem podzielić się tym z jeszcze większą liczbą osób za pośrednictwem naszego bloga.
Tasneem Abrahams, członek grupy Divi Theme Users & Elegant Marketplace na Facebooku, opublikował to:

Witam wszystkich! Ktoś jeszcze z tej niesamowitej społeczności również zmienia pas? czyli ktoś z zupełnie nieprojektowego, niedeweloperskiego środowiska, teraz w branży projektowo-deweloperskiej? Za każdym razem, gdy oglądam jeden z podcastów Divi nation Nathana lub odcinek czatu Divi i słyszę, jak ludzie tacy jak Shannon Shaffer, Monica, a nawet SJ James mówią o swojej drodze do niesamowitości, czuję, że może ja też mogę być jak Kung Fu Panda, która wygląda tak jak wszystko, co powinien robić, to pracować w sklepie swojego ojca, kiedy naprawdę w głębi duszy ma trochę odlotowego chi, by ocalić świat. Czasami czuję, że Divi jest moim chi, a wy wszyscy jesteście moim mistrzem Shifu ALE pewnego dnia obudzę się i uświadomię sobie, że to wszystko fantazja i powinienem wrócić do bycia terapeutą zajęciowym?. Zgadnij, o co pytam, jak otrząsnąć się z syndromu oszusta i zbudować zaufanie do swoich umiejętności projektowania stron internetowych? Tak, nie do końca związane z Divi, przepraszam!
Moja własna odpowiedź pojawiła się w górnej części wątku:
To nie jest coś, o czym rozmawialiśmy w podkaście, ale może spróbuj codziennych ćwiczeń afirmacyjnych. Prawie wszyscy, z którymi rozmawiałem, przeszli przez proces reorientacji swojej tożsamości, aby zobaczyć siebie jako kogoś, kto może odnieść sukces jako projektant Divi. Pomaga mieć dobry nawyk bycia szczerym również wobec siebie i znajdowania ludzi, którzy będą z tobą szczerzy w konstruktywny sposób, jeśli chodzi o jakość twojej pracy. O to przecież chodzi w tej społeczności.
Ale wielu innych poszło za nim. Poniżej kilka moich ulubionych.
Pokonywanie syndromu oszusta drogą Divi Nation
Monica Higgins miała to do powiedzenia:
Ach, syndrom starego oszusta! Czasami cierpię z tego powodu bardzo źle. Czasami, gdy klienci lub rówieśnicy mówią, że kochają to, co zrobiłem, moja głowa mówi: „kłamią tylko po to, by być miłym!” Trudno to złamać i myślę, że wiele osób cierpi z tego powodu, niezależnie od tego, czy zmienili karierę, czy też podążali tą samą trajektorią od szkoły. To, co pomogło mi to powstrzymać, to poznanie moich mocnych stron. Mimo, że w każdej nowej pracy stawiam sobie wyzwania, nadal staram się trzymać w ramach tego, w czym jestem szczególnie dobry, czyli prac ilustracyjnych i dekoracyjnych. Im bardziej szlifujesz swoje mocne strony, tym bardziej stajesz się mistrzem, a także będziesz mniej skłonny do porównywania się z innymi.
Uważam też, jak zasugerował Nathan, że afirmacje naprawdę pomagają. Każdego ranka piszę zrzut mózgu i próbuję odpowiedzieć na gówno, które mówi mój wewnętrzny krytyk, zmieniając go w coś pozytywnego. Powodzenia, Tasneem! ?
Zaid Barry Mackay dodał to:
Tasneem Abrahams Pomogło mi skupienie się na dodawaniu wartości dla klienta. Mimo, że posiadam podstawowe umiejętności w tym zakresie (pochodzę z handlu detalicznego!) wiem, że to co robię stanowi prawdziwą wartość dla moich klientów… to daje mi pewność siebie. I odciąga moją uwagę ode mnie.
Alicia Hughes podzieliła się historią podobną do historii Tasneema:
Przez 25 lat byłem likwidatorem szkód sądowych, ale rynek ubezpieczeniowy w moim stanie wysychał. Po otrzymaniu różowego pokwitowania i nie znalezieniu niczego bliskiego mojej poprzedniej pensji, przyjaciel, który zajmował się marketingiem cyfrowym, pomyślał, że byłoby wspaniale, gdybym nauczył się projektowania stron internetowych, aby nie musiał już zlecać kompilacji za granicę. Moja pogarda dla Ameryki Korporacyjnej wystarczyła, by podsycić chęć nauczenia się projektowania stron internetowych, a następnie SEO.
Tak samo zrobiła Amy Hooke! (i wiele innych)
Jestem taki sam jak ty… Byłem księgowym i dla zabawy zrobiłem własną stronę. Inni koledzy poprosili mnie, żebym je zrobił, a teraz robię strony divi na pełny etat.
Wiem, że niektórzy członkowie tej grupy napisali kilka rzeczy, które sprawią, że inni poczują, że nie są wystarczająco dobrzy, by nazywać siebie projektantami stron internetowych, więc moją pierwszą radą byłoby… Zignoruj te komentarze.
Mogę mieć chwile poczucia się jak oszust, kiedy coś idzie nie tak i nie wiem jak to naprawić. To ogromna krzywa uczenia się, przejście do nowego zawodu. Wiem, że są dni, kiedy myślę, że zostanę przyłapany na tym, że nie wiem wszystkiego.
Ale o to chodzi… Byłem księgowym przez 20 lat i wciąż nie wiedziałem wszystkiego.
Bez względu na to, jak dobry będziesz, będzie o wiele więcej do nauczenia. Myślę, że zaakceptowanie tego jest naprawdę dobrą rzeczą dla nas wszystkich.
W tym plemieniu jest również wielu bardzo wspierających ludzi, którzy pomogą ci pamiętać o cierpliwości wobec siebie i pomogą ci, gdy utkniesz!
Ale chciałbym zakończyć na radzie Davida Martina, który, jak sądzę, trafia w kilka punktów, które omówiliśmy w podcaście Divi Nation częściej niż czasami:
Odkryłem, że syndrom oszusta (przynajmniej dla mnie) pochodzi z tego, że po prostu się nie wydostałem. Byłem na wielu, wielu grupach spotkań i znalazłem ludzi sprzedających usługi projektowania stron internetowych, które były czarnymi skrzynkami w białym pudełku za 5 tysięcy za pop, obiecując klientom pierwsze miejsce w Google. Następnie inni, którzy powiedzieli, że są programistami i po prostu zainstalowali ten sam ogólny motyw WordPress „2012” wszystkim, których spotkali, niezależnie od tego, jak wyglądał, robił lub nie, i ponownie obiecali najwyższą pozycję w Google, za wszystko, co mogli uzyskać . Lekcja, której się nauczyłem, była taka, że ludzie mogą i powiedzą wszystko, aby dokonać sprzedaży, a jakość lub zwrot z inwestycji nie mają znaczenia i że opinia publiczna nie ma pojęcia, czy są oni mieli, czy nie. To była cała sprzedaż. Im więcej widziałem, tym bardziej zdawałem sobie sprawę, chociaż mogę nie być tak świetny, jak wielu innych twórców DIvi tutaj (na przykład Geno jest dla mnie jak Divi Obi Wan), tym, co mnie dzieliło, była uczciwość, poruszanie się i postęp powoli, nie poddawanie się i wartość – ale gdybym chciał zarabiać na życie, musiałbym nauczyć się sprzedawać, tak jak inni już wiedzieli, jak to robić. Sprzedawaj i oferuj wartość, a nie widżety, wtyczki lub motywy, rozmawiaj o tym, co możesz dla nich zrobić i ich celach biznesowych. Wtedy, jeśli wykonasz najlepszą pracę, jaką możesz w tamtym czasie wykonać, będziesz lepszy niż stado „deweloperów” i „założycieli” naszych, którzy są (jak mówią dzieci) „przykrywką”.
Końcowa myśl
Przed złożeniem tego posta skontaktowałem się z Tasneem na Facebooku, aby zapytać, czy ma coś przeciwko, jeśli podzielę się jej doświadczeniami na naszym blogu. Nie tylko się zgodziła, ale naprawdę wydaje się, że wsparcie społeczności pomogło jej wzmocnić pewność siebie i zachęciło ją do dalszego rozwijania siebie, swoich umiejętności i działalności projektowej Divi.
Tego oczywiście chcę dla wszystkich, którzy to czytają. Komentarze, które podkreśliłem powyżej, to tylko kilka doskonałych wiadomości wsparcia, które otrzymał Tasneem i mogę śmiało powiedzieć, że jeśli zaangażujesz się również w społeczność Divi (czy to na Facebooku, tutaj na naszym blogu, czy osobiście przez Meetup) będziemy tam, aby Cię wesprzeć.
Czy masz historię społeczności Divi, którą chcesz się podzielić? Opowiedz nam o tym w komentarzach poniżej!
Polecane zdjęcie za pośrednictwem Dim Tik / Shutterstock.com

